Dobiera dla każdego książki, które ucząc, będą równocześnie bawić. Po skończonej lekturze, niezależnie od tego, czy była to powieść, podręcznik do algebry, fizyki, chemii, geografii bądź innego przedmiotu, czy biografia słynnego człowieka, siada razem ze swym uczniem i dyskutuje to, co właśnie przeczytał. Zawsze wyjaśnia szczególnie złożone kwestie albo pomaga w samodzielnym znalezieniu rozwiązania. Często brałem udział w jej lekcjach albo zostawiałem po prostu otwarte drzwi do swojego gabinetu. Zawsze wówczas uczyłem się czegoś nowego.
Już w czasie naszych wspólnych studiów na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles wiedziałem, że była znakomitą studentką, nie zdawałem sobie jednak sprawy z tego, że uczy się o tyle więcej ode mnie. Caroline kocha uczyć, a nasze dzieci kochają w niej nauczycielkę prawie tak samo mocno jak matkę.
A zatem zostaliśmy sami. Wycieram naczynia i wstawiani je do szafki. Ciągle czekam, aż Caroline powie coś na temat okrutnego zakończenia, jakie wymyśliłem dla swojej porannej opowieści o Frankym Furbo, ale ona wciąż milczy.